Ranking ATP i WTA a Elo — który lepiej mierzy aktualną siłę tenisisty?
Oficjalny ranking i rating Elo wyglądają podobnie, bo w obu można ustawić zawodników od najlepszego do najsłabszego. W praktyce mierzą jednak coś innego. ATP i WTA opisują dorobek punktowy w systemie turniejowym. Elo próbuje oszacować siłę na podstawie kolejnych wyników i jakości przeciwników. Dlatego odpowiedź na pytanie „który jest lepszy?” zależy od tego, co chcemy zmierzyć.
Co mierzą rankingi ATP i WTA?
Rankingi ATP i WTA organizują zawodowy tenis: służą m.in. do ustalania list przyjęć i rozstawień. WTA opisuje swój ranking jako kroczący, 52-tygodniowy system. W singlu uwzględnia maksymalnie 18 turniejów, a WTA Finals może być dodatkowym, 19. wynikiem. W ATP podstawowy breakdown singlowy obejmuje 18 wydarzeń, a ATP Finals jest dodatkową pozycją; regulamin ATP również posługuje się 52-tygodniowym okresem rankingowym.
Punkty zależą przede wszystkim od kategorii turnieju i osiągniętej rundy. Zwycięstwo w Wielkim Szlemie daje obecnie 2000 punktów zarówno w ATP, jak i WTA, a tytuł ATP Masters 1000 lub WTA 1000 — 1000 punktów. Tabele wcześniejszych rund różnią się między tourami i formatami imprez.
Kluczowe jest to, czego oficjalny ranking nie mierzy: jakości przeciwnika w pojedynczym meczu. Co do zasady awans do tej samej rundy tego samego turnieju daje ten sam dorobek niezależnie od tego, czy po drodze pokonano lidera rankingu, czy znacznie niżej notowanego rywala. System nagradza osiągnięcie turniejowe, a nie stopień trudności każdego zwycięstwa. Wynika to bezpośrednio z konstrukcji tabel punktowych ATP i WTA, w których wartość wyniku jest przypisana do kategorii imprezy i rundy.
To dopiero początek materiału.
Zaloguj się z aktywną subskrypcją, aby przeczytać pełny artykuł i korzystać ze wszystkich analiz PointEdge.

